Platon opowiadający o tajemniczym lądzie Atlantydy

Zaznajomiwszy się z opisem stolicy Atlantydy – Miasta Złotych Bram – Briusow twierdzi w Nauczy-cielach nauczycieli, że i ta część dialogów nie wykracza poza granice prawdopodobieństwa. Nawet statua Posejdona, chociaż ogromna, nie odbiega zbytnio roz-miarami od Fidiaszowego Zeusa Olimpijskiego.

„W ogóle w całym opisie – pisze Briusow – próżno szukać bodaj zdania, które nosiłoby cechy zamierzonego zmyślenia”. Wyjaśniona została również, tajemnicza zapewne dla samego Platona, sprawa drzewa „które daje i napój, i pożywienie, i maść zarazem”. Była to najprawdopodobniej palma kokosowa, z której uzyskać można rzeczywiście „napój” – mleko kokosowe, „pożywienie” – miąższ orzecha, oraz „maść” – półpłynny olej kokosowy. Potwierdziła się nawet wzmianka Platona o fortyfikacjach Miasta Złotych Bram, mówiąca, że zbudowane były one z kamieni w trzech kolorach: białych, czarnych i czerwonych. Z takich właśnie kamieni budowane są domy na Wyspach Azorskich, które to wyspy przez wielu badaczy uważane są za ostatni skrawek Atlantydy.

Przeprowadzone w ostatnich latach badania potwier-dziły również podaną przez Platona datę tragicznej ka-tastrofy, podczas której morze pochłonęło resztki ogro-mnej wyspy, niegdyś stanowiącej pomost pomiędzy kontynentami – świadczą o tym terminy zmian w trasach prądów morskich.

Prądy morskie, bez wątpienia, mają pewien wpływ na klimat kontynentów, być może zatem ich pojawianie się i zanikanie jest ową rakietą startową, na której sygnał lodowce już to ruszają naprzód, już to zaczynają się cofać, pozostawiając za sobą, jak gdyby porzucone w pośpiechu, wały moren.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *