Zazdroszczenie innym ludziom

Nie maskuj się deklaracjami w rodzaju: „Chcę dla ciebie jak najlepiej”, gdy tak naprawdę chodzi ci o to, aby tobie było najlepiej. Jeżeli tak się rzeczy mają, to dlaczego sam tego nie zdobędziesz czy nie zrobisz? Gderanie i ciosanie kołków na głowie partnera to droga donikąd, jest to jedynie wyobcowywa- nie się. Odpychasz go od siebie. Jeżeli jest to twój mąż, to nie będzie ci już opowiadał, co zdarzyło się w pracy, a prędzej czy później komunikacja się przerwie.

Gdy w sercu twoim panuje zawiść, masz wrażenie, jakbyś był pokrzywdzony przez los. Złościsz się i wpadasz w furię, bo nie dostajesz tego, co, twoim zdaniem, słusznie ci się należy. Najgorsze, że mają to wszyscy inni. To tak jakby wszyscy dostali wielkie prezenty choinkowe, a tobie ofiarowano tylko jeden okropny drobiazg. Mierzysz własną wartość jako człowieka wartością przedmiotów, jakie cię otaczają.

Pragnienie posiadania pieniędzy i majątku jako takie nie jest złe czy niemoralne. Bardzo dobrą rzeczą jest radowanie się znośnym żywotem i dostatkiem. Nie do przyjęcia jest natomiast sytuacja, gdy dobra gromadzi się z zamiarem wypełnienia pustki wewnętrznej, gdy majątek zaczyna uzewnętrzniać pragnienie spełnienia się, gdy staje się celem życia. Zawiść jest wyraźną oznaką, że majątkowi nadajesz funkcję zastępczą.

Większość ludzi, którym zazdrościsz, zapracowało na to, co mają. Niesłuszne jest mniemanie, że spadło im to z nieba. Dostajesz to, co chcesz dostać, i płacisz odpowiednią cenę. Jeżeli więc pragniesz więcej od życia, to sam osobiście będziesz musiał więcej dać. Spójrz na tych, którzy zdobyli to, o co walczyli. Niech szczęście innych ludzi stanowi dla ciebie inspirację. Zrozum, że jeśli im się udało, to i tobie może się udać. Zacznij wykorzystywać swoje talenty. Nie jest to zadanie, które możesz komuś zlecić, to jest sprawa twoja, prywatna – a nie twojego męża.

Masz własną wolę i własny umysł, na tobie więc spoczywa odpowiedzialność za wszystko, co w twoim życiu się dzieje. Przestań wyładowywać się na partnerze za swoją niedolę. On nie jest po to na tym świecie, aby nadać znaczenie twojemu życiu. To należy do ciebie. Masz własne prawa i z tego tytułu ponosisz odpowiedzialność za własny rozwój, spełnienie i zadowolenie. Tylko ty możesz nadać życiu sens – osobisty, indywidualny sens. Najlepszym sposobem na znalezienie celu życia jest poszukiwanie go. Kiedy zaczniesz go szukać, to już znalazłeś. Pytanie zawiera już odpowiedź.

Nasz związek jest wolny, ale nie potrafię żyć z dziewczyną mającą romanse

Jaka była pierwotna myśl? Wygląda na to, że obie strony miały ochotę na ciastko i zjadły je. Aby wolny związek utrzymywał się, to albo musisz bardzo mocno kochać partnera, albo nie kochać go wcale. To, że nie możesz sobie w takim układzie poradzić, świadczy o tym, że jesteś gdzieś pomiędzy.

Istnieją przynajmniej trzy okolicżności, w których zawiązują się wolne związki. Idea ta zrodzić się może w początkowej fazie związku, kiedy to zazwyczaj postrzegamy swoją zdolność kochania przez szkło powiększające.

Wchodzimy w taki związek, gdy partner widuje się jeszcze z kimś. Godzimy się na taki układ w nadziei, że z czasem sprawa rozstrzygnie się na naszą korzyść i będziemy tą jedyną osobą. Schodzimy się z kimś dla wygody i seksu, bez zamiaru wiązania się. Istnieją również trzy powody, dla których układy takie kończą się klęską.

Człowiek, nawet najbardziej oderwany od ziemi, zawsze kiedyś choć na chwilę na nią zstąpi. Po pięknym okresie wzajemnej fascynacji i miodowym miesiącu rzeczywistość ogarnia nas w sposób zapierający dech. Hiszpanie mają takie przysłowie: kiedy kobieta wychodzi za mąż, wymienia zainteresowanie ze strony wielu mężczyzn na brak zainteresowania ze strony jednego. Nie jest to takie pozbawione sensu, nieprawdaż? Odnosi się to nie tylko do kobiet.

Zżycie się nie zawsze owocuje lekceważeniem, ale z pewnością sprawia, że sposób widzenia danej osoby, zauroczenie nią oraz pierwotne uczucia ulegają pewnym zmianom. Wady partnera nie są już dłużej tolerowane, gdy odsłonią się jego gliniane nogi. Nagle wyłania się problem, bo trudno jest ci wytrzymać z partnerem, który wychodzi, aby spędzić noc z kimś innym. Romantyczne spojrzenie traci punkty, a twoja wiara w miłość partnera czy partnerki ulega tym samym pewnemu zachwianiu. Wolałbyś, aby została z tobą i pokazała, że ciebie lubi najbardziej. Sprawy pomiędzy wami uległy zmianie, ale układ jest wciąż ten sam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *